Docieplamy poddasza celulozą tam, gdzie stara izolacja nie wystarcza, pojawiają się przewiewy albo budynek traci ciepło przez dach i skosy. Dobieramy zakres prac do konstrukcji poddasza, dostępu i stanu istniejącej izolacji.
Poddasze jest jednym z miejsc, przez które budynek może tracić dużo ciepła, szczególnie wtedy, gdy izolacja jest zbyt cienka, nierówna, osunięta albo wykonana wiele lat temu. W takich sytuacjach docieplenie poddasza celulozą może pomóc poprawić komfort cieplny bez wykonywania niepotrzebnie dużego remontu.
Prace polegają na uzupełnieniu lub wykonaniu warstwy izolacyjnej metodą wdmuchiwania. Dzięki temu materiał może dotrzeć do skosów, szczelin, stropów i przestrzeni, które trudno dokładnie wypełnić tradycyjnym układaniem izolacji.
Docieplenie warto rozważyć, gdy zimą poddasze szybko się wychładza, w pomieszczeniach czuć przewiewy, rachunki za ogrzewanie rosną albo istniejąca izolacja wygląda na nierówną, zniszczoną lub niewystarczającą. Przed pracami można też wykonać termowizję, która pomaga wskazać miejsca strat ciepła.
Sprawdzamy, czy problem dotyczy skosów, stropu, przestrzeni nad sufitem, starej izolacji albo trudno dostępnych miejsc.
Ustalamy, czy potrzebne jest uzupełnienie izolacji, wykonanie nowej warstwy, naprawa po szkodach albo wcześniejsza diagnostyka termowizyjna.
Materiał jest aplikowany w wybrane przestrzenie tak, aby możliwie równomiernie wypełnić miejsca wymagające docieplenia.
Po zakończeniu prac omawiamy wykonany zakres i przekazujemy najważniejsze informacje dotyczące docieplenia.
Jeśli pomieszczenia na poddaszu szybko się wychładzają, przyczyną może być niewystarczająca izolacja skosów lub stropu.
Z czasem izolacja może się osuwać, tracić ciągłość albo nie spełniać już oczekiwań użytkowników domu.
Nieszczelności i przerwy w izolacji mogą powodować lokalne wychłodzenia oraz odczuwalny spadek komfortu.
Docieplenie poddasza warto rozważyć przed sezonem grzewczym albo po wykryciu strat ciepła podczas termowizji.